Polskie kino po 1989 roku

0
188

Cechą charakterystyczną najnowszego kina, nie tylko polskiego, jest masowość produkcji. Koszt nakręcenia filmu jest dużo niższy niż sto lat temu. Nic zatem dziwnego, że powstaje mnóstwo filmów i trudno teraz znaleźć wśród nich perełkę, prawdzie dzieło sztuki. Ostatnio szczególnie gardzi się najnowszym kinem polskim. Mówi się, że jest ono na bardzo niskim, wręcz żenującym poziomie. Ma się tu głownie na myśli komedie i filmy romantyczne, które bazują na stereotypach. Jednak te niewypały nie mogą deprecjonować całego kina polskiego. Powstają też wartościowe filmy. Jako przykład można podać produkcje wyreżyserowane przez Marka Koterskiego, który szerszej publiczności dał się poznać głośnym i prowokacyjnym obyczajowo filmem „Porno”. Młodszym widzom znany jest jako twórca „Dnia świra”, a ostatnią jego produkcją jest „Babą są jakieś inne”. Kino to będące wnikliwą analizą sytuacji polskiego inteligenta – nieudacznika jest wybitnym studium psychologicznym, co korzystnie wyróżnia się wśród produkcji opartych na efektach specjalnych. Wśród współczesnych reżyserów wyróżnia się także Wojciech Smarzowski, który zasłynął tragikomedią „Wesele”, a jego nowszy film „Róża’ o tematyce wojennej był wielokrotnie nagradzany. Dobrym reżyserem jest również Jan Jakub Kolski i Ksawery Żuławski. Ten ostatni w udany sposób wyreżyserował powieść Masłowskiej „Wojna polsko-ruska”.